wtorek, 11 stycznia 2011

szalunki w Revicie czyli o ...ponadczasowej kładce!

Witam,
Trochę czasu i wody w Wiśle(a tej jest ostatnio wyjątkowo dużo) od ostatniego wpisu upłunęło, czas więc przerzucić ową, obiecaną na początku grudnia, ponadczasową kładkę. Ale co artysta ma na myśli?...
Otóż w ostatnim czasie kilka osób spytało mnie o sposób tworzenia rysunków szalunkowych w Revicie, tak aby można je następnie wykorzystać w AutoCADzie lub ASD(AutoCAD Structural Detailing) do stworzenia projektu wykonawczego. Czyli jak wykorzystać cyfrowy, wirtualny model 3D budynku do stworzenia tradycyjnej, płaskiej dokumentacji, a następnie sprawnie zarządzać zmianami, tak, aby rysunki 2D były spójne z modelem 3D.
Tu właśnie pojawia się konieczność przerzucenia pomostu pomiędzy dwoma brzegami: Revit’owym i AutoCAD’owym. Mamy dwie całkowicie różne aplikacje, dwa środowiska pracy, dwa odrębne formaty zapisu pliku oraz dwa różne mechanizmy (nie)zarządzania zmianami i w jakiś sposób musimy je ze sobą zintegrować.
Zanim w końcu przejdę do konkretów, powiem jedną bardzo ważną rzecz: nie istnieje coś takiego jak „jeden, jedynie właściwy, namaszczony przez Autodesk sposób tworzenia rysunków szalunkowych”! Ilu użytkowników, tyle metod i konwencji, dlatego to co opiszę poniżej, proszę potraktować jedynie jako moją propozycję, interpretację tego zagadnienia i dostępnych w Revicie narzędzi.
Do dzieła...
Niestety nie ma „automatu” do tworzenia rysunków szalunkowych np. wszystkich ścian w modelu. Zresztą zastanawiam się nad zasadnością takiego narzędzia skoro każdy obiekt(ściana, belka, słup etc.) leży w innym miejscu w konstrukcji i co za tym idzie jego otoczenie, czyli elementy bezpośrednio z nim powiązane, jest inne.

Stworzenie rysunków szalunkowych w Revicie ogranicza się więc do kreowania kolejnych widoków dla każdego obiektu z osobna i modyfikacji ich zakresów przycięć. Na rysunku poniżej przykład dla ściany:
 
przed modyfikacją...


...po modyfikacji

Każdy widok trzeba oczywiście odpowiednio nazwać (najlepiej zgodnie z numerem pozycji elementu), aby ułatwić sobie poźniejszą identyfikację i zarządzanie tymi widokami z poziomu przeglądarki projektu.
Nie ma co ukrywać, że przy dużym budynku, przeglądarka projektu puchnie w oczach do czasami niesamowitych rozmiarów.(z tym też można sobie poradzić!)
Ale co dalej...
Otóż tworzymy widoki typu: Arkusz(wydruku) jednak bez tabelki rysunkowej. Umieszczamy na tym widoku wybrane, wcześniej utworzone widoki szalunkowe (dlaczego na arkuszu – odpowiedź znajduje się poniżej)np:.


Następnym krokiem będzie eksport widoku Arkusza do formatu .DWG.
Najważniejszą rzeczą jest zaznaczenie opcji: Widoki odnośników na arkuszach, która to spowoduje, że po eksporcie każdy z widoków z Revita będzie osobnym odnośnikiem w AutoCADzie!
UWAGA! Tylko eksport Arkusza daje tą możliwość.



Po eksporcie, we wskazanym folderze pojawią się następujące pliki .DWG: jeden plik zbiorczy zawierający wszystkie widoki szalunkowe oraz osobne pliki  zawierające każdy szalunek z osobna. Przykładową listę widać na zdjęciu poniżej:


Mamy już szalunki więc otwieramy AutoCADa i zaczynamy opracowywanie dokumentacji wykonawczej trzymając się jednej zasady: zbrojenie oraz wszelkie detale, opisy itd. nanosimy na zbiorczym rysunku .DWG, a po skończonej pracy zapisujemy go pod inną nazwą.
Co nam to daje?
Otóż po zmianach wprowadzonych w Revicie(modyfikacja szalunków!) i ponownym eksporcie arkusza do formatu .DWG, nadpisujemy wcześniejszą wersję plików nowymi.
Nasz plik zbiorczy .DWG nie zostanie nadpisany ponieważ ma inną nazwę niż proponowana przez Revita, natomiast wszystkie pojedyncze widoki szalunków zostaną zmodyfikowane, o czym AutoCAD powinien! nas poinformować.
W razie czego możemy kliknąć opcje zaznaczone na rysunku poniżej i w ten sposób ręcznie zaktualizować odnośniki:



Jeżeli dodatkowo elementy dodane w AutoCADzie powiążemy parametrycznie(czwarta zakładka) z szalunkami wygenerowanymi z Revita, możemy uzyskać całkiem przyzwoity automat aktualizujący rysunki za nas.

Mam nadzieję, że w miarę czytelnie przedstawiłem swoją "wizję". Jeżeli nie, proszę śmiało pisać, pytać, dywagować itd.
I na koniec najważniejsze! Zapraszam wszystkich do otwartej dyskusji na temat szalunków w Revicie! Im więcej głosów, tym łatwiej będzie nam znaleźć najlepsze rozwiązanie.

jeszcze tu wrócę...
Krzych

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz